Mistrzostwa Europy w Trójboju Siłowym, Kościan 8-12 maja 2007 r. cz.1

Mistrzostwa Europy w Trójboju Siłowym, Kościan 8-12 maja 2007 r. cz.1

To był tydzień pełen niecodziennych wrażeń. Na pomoście zawodniczki i zawodnicy – wypisz, wymaluj – postacie z komiksu, na widowni rozpalona od emocji publiczność, a na tablicy informacyjnej wyniki, od jakich kręciło się w głowie.

Mieliśmy doskonały start. Nasz najlżejszy reprezentant Dariusz Wszoła zagwarantował reprezentacji pierwsze punkty i złoty medal. Az trudno było uwierzyć patrząc na człowieka ważącego niespełna 56 kg, który jest w stanie unosić ciężar przekraczający czterokrotnie jego wagę. Dosłownie! Darek zaliczył w przysiadzie 250 kg. A przecież pamiętam rok 1980, gdy podczas mistrzostw Polski rozeszła się wieść, że jeden ze stukilowców ma zamiar wziąć dwie i pół setki na przysiad. Rety, jakaż to była sensacja! Na zapowiedziane widowisko przybiegły nawet sprzątaczki i strażnicy z najdalszych kątów. Zawodnik miał szansę zostać od razu biskupem, gdyby tylko zechciał wstąpić do stanu kapłańskiego – tak nabożnie przypatrywali mu się kibice i sami zawodnicy.

Doskonale spisał się Dominik Golak w kategorii 60 kg, zdobywając srebrny medal, aczkolwiek trzeba dodać, że zwycięzca poprzedniej kategorii, Darek, miał i tak 13 kg przewagi nad zwycięzcą kategorii 60 kg.

W kategorii 67,5 kg nie mieliśmy swojego reprezentanta, za to w kategorii 75 kg wystąpił niedościgniony Jarek Olech. Nie tylko że wygrał wszystko, co było do wygrania, ale uzyskany przez niego wynik był o 7,5 kg lepszy niż wynik zwycięzcy następnej kategorii, 82,5 kg, Janka Wegiery. Jakby i tego było mało, startujący na absolutnym luzie Jarek uzyskał wynik tylko o 2,5 kg gorszy od zwycięzcy kategorii 90 kg. W sumie zrobił 845 kg, rezygnując z ostatnich podejść, podczas gdy 90-kilowy Bułgar Iwanets – 847,5 kg. W razie potrzeby Jarek mógłby odnieść zwycięstwa w trzech kategoriach wagowych (z pominięciem trzech kategorii niższych). Choćbyśmy długo szukali podobnego zawodnika ze świecami w rękach, to i tak raczej nie ma na co liczyć. Proszę sobie wyobrazić, że Minister Sportu zakwestionował prawo Jarka do stypendium sportowego. Dlaczego? Bo na mistrzostwach świata w jego konkurencji nie było 12 zawodników, a właśnie tylu potrzeba, żeby można było okazać zawodnikowi finansową łaskawość. Może więc będzie lepiej, jeżeli policzy się zawodników tych trzech kategorii razem? W sumie było ich 31 i wszyscy są do ogrania. Co na to Ministerstwo Sportu?

Część druga: http://psiafryzurka.pl/mistrzostwa-europy-w-trojboju-silowym-koscian-8-12-maja-2007-r-cz-2/

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Najnowsze

Najczęściej komentowane

Facebook Comments